I to właśnie stanowi o sile ich nauczania. Odkryją twoje najbardziej tłumione emocje i powiedzą ci o tym.
Nie, nie będą rżały albo uciekały. To będzie bardziej subtelna, niewerbalna rozmowa. Ale tylko wtedy, jeśli otworzysz się na dialog z nimi.
Jeśli się odważysz, wejdziesz na długą drogę nazywaną rozwojem osobistym. I zmierzysz się ze sobą, swoimi lękami, obawami, słabościami. To, czego nauczą cię konie, będzie się rozwijać powoli i systematycznie pod warunkiem, że będziesz nad tym pracować.
Konie jako trenerzy – to nie magia, to umiejętności, które pozwoliły im przetrwać przez miliony lat, to nieprawdopodobny zmysł obserwacji i wrażliwość.
Cisza, natura, konie i praca rozwojowa – tyle mogę zaoferować na tych warsztatach, reszta zależy wyłącznie od ciebie.
L